sobota, 16 marca 2019

Ziemniaki

I - Weź powąchaj!
K - CO? PO CO?!
I - No wąchaj!
K- Mmmmm... [rozmarzony] super pachnie.
I - Pachnie jakby trzeba było do tego ziemniaki zjeść, nie?
K - Ty bez kitu! 
I - Tak jakby ten sos i mięso były stworzone dla ziemniaków, tak pachnie...
K - Nooo... Dziwne.
I - ... i jakby zupełnie nie pasował do tego ani ryż ani makaron.
K - Zgadzam się.
I - To weź idź do sklepu szybko, bo miał być makaron dzisiaj, więc nie mamy ziemniaków.


środa, 6 marca 2019

Du yt jorself czyli DIY w praktyce

Soda oczyszczona jest super środkiem do czyszczenia blablabla!

W skrócie:
Żeby wyprać kanapę wystarczy oprószyć ją sodą oczyszczoną niczym szron oprósza puszczę Białowieską pierwszego mroźnego dnia września i poczekać, a później odkurzyć et voilà! Czystość i świeżość. Jak są plamy to popryskać sokiem z cytryny.

Proste? No raczej.

Więc wzięłam się za przyprószanie, pryskanie i czekanie. Później zadowolona z siebie chwyciłam za odkurzacz, wyobrażając sobie moją piękną, czystą kanapę.
Żeby nie przeklinać powiem tylko, że "trochę się rozczarowałam".

Kanapa, odkurzacz, dywan i ja - wszystko ujebane w sodzie. Sorry, no ale "ubrudzone" zupełnie nie oddaje rzeczywistości. Niedziela, wieczór się zbliża, co tu robić?!
Perfekcyjna pani domu ze mnie, że chuj. To chociaż odkurzacz wyczyszczę. Umyłam rurę jedną i drugą (tą karbowaną nie było łatwo, ta druga zardzewiała) wyszorowałam końcówki.
Biegnę do mamy, powie mi, że jestem głupia, ale może coś poradzi.
Uff... mama kupiła sobie ostatnio profesjonalny odkurzacz wodny do prania dywanów, kanap, tapicerki. Po 1,5 godziny kanapa była rzeczywiście czysta prawie jak nowa, co prawda mokra, ale czysta. Tylko dwa dni później można już było wygodnie na niej usiąść, bo wyschła. To było we wtorek. We wtorek wieczorem, mogliśmy na niej usiąść. We wtorek wieczorem też, nasza córka zsikała się na kanapę, bo jej pampers przeciekł i oblała ją sokiem pokazując, gdzie obsikała, więc tradycyjnie wyprałam ją już punktowo płynem do naczyń na gąbce.
Jeśli ktoś zapyta mnie co sądzę o praniu czegokolwiek sodą oczyszczoną, albo innym "świetnym, niezawodnym sposobem, o którym, O DZIWO! , nikt nie słyszał" to tu jest zestawienie mojej przygody:

Kanapa - brudna
Dywan - brudny
Odkurzacz - brudny + rury i końcówka zardzewiałe
Czas - zmarnowany
Soda - zmarnowana
Energia - zmarnowana

Czyli jakby nie patrzeć:
brud 6 - 0 soda.

A tutaj zestawienie profesjonalnego czyszczenia:

Kanapa - czysta

odkurzacz 1 - 0 brud.

Może mniej spektakularne, ale do mnie o wiele bardziej przemawia.


Z dziećmi do lat 3 to gorzej niż z psem. Przecież ta kanapa niedługo zacznie śmierdzieć jak na melinie! 
Także ten... już znalazłam sobie nową z IKEI, którą chcę kupić jak wygram konkurs :p Pytanie tylko, czy opłaca mi się kupować nową kanapę, skoro pewnie też będzie obsikana. Otóż, uważam, że opłaca się, bo ma ściągane pokrowce do prania w pralce i już wymyśliłam, że można by włożyć pod pokrowce takie podkładki antysikowe jak na materac w łóżeczku.
Puenta?
Kolejny raz DIY można zmienić w DYD! - Don't You Dare!