niedziela, 14 lipca 2019

znasz mnie!

- w domu -

Li leży na kanapie i żali się Kmisiowi:

Li: W ogóle nie spałam! Mały całą noc wstawał, mała zresztą też. Ja nie wiem co w te dzieci dzisiaj wstąpiło.
Kleo: Mała?
Li: Tak Kleosiu, dzisiaj się przez was zupełnie nie wyspałam.
Kleo: Nie! Kała. Kcesz kała?
Li: Czy chcę kawę?
Kleo: Tak! - Ucieszona.
Li: Tak, chcę kawę. To świetny pomysł!
Kleo odwraca się na pięcie i biegnie do Kmisia, który stoi w kuchni i woła:
Kleo: Tata! Kała! Mama kała kce!

- kurtyna -

jaka matka...

- W domu- 

Li: Kleo, nie ruszaj tej gumy.
Kleo bierze ze stołu gumę.
Li: Zostaw. Chyba nie chcesz być niegrzeczna?
Li już wie, że guma będzie zjedzona, nie tylko w spojrzeniu Kleo, ale również dlatego, że sama by ją zjadła.
Li: Jest mi przykro, że nie słuchasz.
Kleo odchodzi na bezpieczną odległość, pomału kończy rozwijać gumę z papierka, po czym szybko wkłada ją sobie do buzi.
Li udaje, że jest smutna i trochę jest, bo też by chętnie zjadła gumę.
Kleo z buzią pełną gumy przychodzi, przytula Li i mówi:
Kleo: Pipasiam.
Li rozpogadza się i czuje dumę, że tak dobrze wychowała córkę.
Li: Już ok, idź się bawić.
Jak tylko Kleo znika za kanapą Li szybko odwija i pożera drugą gumę.

- Kurtyna -